Nagrywał kobietę w szpitalnej toalecie. 52‑latkowi grozi do 5 lat więzienia
Do bulwersującego zdarzenia doszło w szpitalu w Łomży. 52-letni mieszkaniec powiatu kolneńskiego miał nagrywać kobietę w jednej z toalet. Jak ustalili policjanci, to może nie być jedyny przypadek jego niewłaściwego zachowania. Mężczyzna usłyszał już zarzut, a o jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Do interwencji doszło we wtorek rano, 3 marca. Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Łomży otrzymał zgłoszenie, że w toalecie szpitalnej mężczyzna nagrywał kobietę. Na miejsce natychmiast skierowano patrol. Funkcjonariusze zastali pracownika placówki, pokrzywdzoną oraz wskazanego przez nią 52-letniego mieszkańca powiatu kolneńskiego.
Z relacji kobiety wynika, że po wejściu do kabiny słyszała, iż w sąsiedniej znajduje się inna osoba. Gdy się rozebrała, zauważyła telefon wsunięty pod ściankę oddzielającą kabiny. Zorientowała się, że jest nagrywana, po czym natychmiast opuściła toaletę i powiadomiła pracownika szpitala.
Początkowo 52-latek nie przyznawał się do winy. Chcąc przekonać policjantów o swojej niewinności, dobrowolnie pokazał zawartość galerii w telefonie. W pewnym momencie w folderze usuniętych plików pojawiło się jednak nagranie, na którym uwieczniono zgłaszającą kobietę. Wówczas mężczyzna tłumaczył, że doszło do "awarii telefonu" i utrzymywał, że niczego nie nagrywał.
Sprawa nabrała jeszcze poważniejszego charakteru po rozmowach z personelem szpitala. Pracownicy placówki przekazali policjantom, że już wcześniej pacjenci zgłaszali podobne incydenty. Jak poinformowano, w ściance oddzielającej kabiny wielokrotnie ujawniano wyżłobione otwory, które mogły służyć do podglądania. Mimo regularnych napraw uszkodzenia miały pojawiać się ponownie.
Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Śledczy ustalili również, że był on już wcześniej karany za przestępstwa na tle seksualnym. To jednak nie koniec. W zabezpieczonym telefonie znaleziono inne podobne nagrania, dlatego policja nie wyklucza rozszerzenia zarzutów.
52-latek usłyszał zarzut utrwalenia wizerunku nagiej osoby, za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Policjanci z Łomży skierowali do prokuratury wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztu. Prokurator Rejonowy w Łomży zdecydował jednak o objęciu podejrzanego dozorem policji oraz zastosowaniu poręczenia majątkowego w wysokości 5 tysięcy złotych.
Postępowanie w tej sprawie trwa. Niewykluczone, że wraz z analizą zabezpieczonych materiałów lista zarzutów wobec 52-latka zostanie poszerzona.