Gminy wiejskie przeciw centralizacji WPR. Samorządowcy chcą większej roli regionów
Planowana reforma wspólnej polityki rolnej w nowym budżecie Unii Europejskiej na lata 2028–2034 budzi poważne obawy wśród samorządów i środowisk rolniczych. Zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej WPR miałaby zostać włączona do krajowych i regionalnych planów partnerstwa. Zdaniem przedstawicieli gmin wiejskich taki kierunek może jednak doprowadzić do nadmiernej centralizacji systemu i osłabienia wpływu regionów na sposób rozdysponowania środków.
Samorządowcy przekonują, że to właśnie regiony najlepiej znają lokalne potrzeby i powinny odgrywać kluczową rolę w podziale unijnych funduszy. Jak podkreśla Stanisław Jastrzębski, wójt gminy Długosiodło i przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP, obecny model powinien zostać oparty na większym zaufaniu do władz regionalnych i lokalnych.
– Reprezentuję Związek Gmin Wiejskich RP w Europejskim Komitecie Regionów w Brukseli i tam wspólnie z samorządowcami z całego kraju zabiegamy o zmianę podejścia do budżetowania następnej perspektywy. Zdecydowanie opowiadamy się za tym, żeby pieniądze unijne trafiały do regionów. One na pewno lepiej i mądrzej zagospodarują je wspólnie z gminami – mówi agencji Newseria Stanisław Jastrzębski, wójt gminy Długosiodło i przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP.
Temat przyszłości WPR był jednym z głównych zagadnień Konferencji Wysokiego Szczebla, która odbyła się 3 marca br. w Europejskim Komitecie Regionów w Brukseli. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele instytucji unijnych, rządów, regionów oraz organizacji rolniczych. Uczestnicy konferencji wyrażali zaniepokojenie proponowanym kształtem reformy, wskazując zwłaszcza na ryzyko osłabienia regionalnego wymiaru polityki rolnej oraz ograniczenia możliwości lokalnych i regionalnych władz w dopasowywaniu wsparcia do realnych potrzeb poszczególnych obszarów.
W opinii uczestników debaty proponowane zmiany mogą również wpłynąć na mniejszą przewidywalność finansowania dla rolników i terenów wiejskich. Głos w tej sprawie zabrał także Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi, który podkreślił, że przyszła wspólna polityka rolna powinna zachować swój wspólnotowy charakter. Zaznaczył, że nie można dopuścić ani do jej renacjonalizacji, ani do osłabienia wspólnych ram finansowych. Według ministra obecna, dwufilarowa struktura WPR sprawdziła się i powinna zostać utrzymana.
Samorządowcy zwracają uwagę, że regiony mają już doświadczenie w efektywnym rozdzielaniu środków i prowadzeniu konkursów odpowiadających na konkretne potrzeby. Ich zdaniem nowa perspektywa finansowa powinna jeszcze silniej wiązać unijne fundusze z długofalowym planowaniem rozwoju lokalnego.
– Mamy wypracowane dobre mechanizmy, za pomocą których regiony rozdzielały pieniądze poprzez system różnych naborów, czyli konkursów. Oczywiście należałoby apelować, żeby regiony współpracowały z obszarami lokalnymi, żeby konkursy były nakierowane i dostosowane do konkretnych potrzeb. Przyszły takie czasy, że nie powinniśmy dawać pieniędzy tam, gdzie nie ma pewnej perspektywy rozwojowej. Musimy wymusić, żeby samorządy określały perspektywę rozwoju danego obszaru na najbliższe 10–20 lat. Trzeba udokumentować, ile tam jest mieszkańców, ile się rodzi dzieci, jaka jest szansa rozwoju – podkreśla Stanisław Jastrzębski.
W obecnej perspektywie budżet wspólnej polityki rolnej wynosi 387 mld euro. W pierwotnej propozycji Komisji Europejskiej z lipca 2025 roku na lata 2028–2034 przewidziano co najmniej 300 mld euro na wsparcie dochodów rolników i działania kryzysowe. Parlament Europejski domaga się jednak zwiększenia tej puli, argumentując, że skala wyzwań stojących przed rolnictwem i obszarami wiejskimi wymaga większego wsparcia.
Przedstawiciele gmin wiejskich nie ukrywają, że potrzeby nadal są ogromne. Wskazują przy tym, że inwestowanie środków publicznych musi uwzględniać nie tylko bieżące oczekiwania mieszkańców, ale również zmiany demograficzne, w tym depopulację, oraz realne szanse rozwojowe poszczególnych terenów.
– Pieniędzy zawsze przydałoby się więcej, bo mamy jeszcze zaległości, które chcielibyśmy nadrobić z myślą o mieszkańcach. Musimy brać pod uwagę aktualną sytuację, chociażby depopulację. Musimy mieć świadomość perspektywy rozwoju danego terenu i miejscowości, żebyśmy te pieniądze mądrze lokowali. Nie inwestujemy tylko na dzisiejsze potrzeby, ale musimy to robić w perspektywie najbliższych 10, 20 czy 30 lat – podkreśla przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP.
Spór o przyszły kształt wspólnej polityki rolnej pokazuje, że dla samorządów kluczowe pozostaje nie tylko utrzymanie odpowiedniego poziomu finansowania, ale również zachowanie realnego wpływu regionów na decyzje dotyczące wydatkowania środków. W opinii przedstawicieli gmin wiejskich to właśnie decentralizacja i lepsze dopasowanie wsparcia do lokalnych warunków mogą przesądzić o skuteczności nowej perspektywy budżetowej.
Źródło: Wiadomości7dni/Newseria